Ludzik Michelin - sukces promocyjny marki dzięki akcesorium tuningowemu

Ludzik Michelin - sukces promocyjny marki dzięki akcesorium tuningowemu

Ludzik Michelin to postać do tego stopnia rozpoznawalna, że osiągnęła status jednego z najbardziej znanych współcześnie symboli popkultury. Mało kto zapewne zdaje sobie jednak sprawę, że historia figurki Michelin liczy już sobie aż 120 lat! Zapraszamy do lektury dzisiejszego artykułu wszystkich, którzy chcieliby się dowiedzieć więcej o powstaniu oraz ewolucji jednego z najsłynniejszych na świecie akcesoriów tuningowych. 

Pomysł na figurkę Michelin narodził się w 1894 roku

Termin akcesoriów tuningowych do ciężarówek może kojarzyć się w pierwszym rzędzie chociażby z kołpakami chromowanymi bądź też dodatkowym oświetleniem zewnętrznym tira, marka Michelin gro sukcesu w promowaniu swoich produktów zawdzięcza jednakże jedynej w swoim rodzaju, nietuzinkowej figurce. 

Pomysł na niepowtarzalną maskotkę, kochaną dziś nie tylko przez miłośników motoryzacji, narodził się podobno podczas Wystawy Światowej w Lyonie w 1894 roku. Wtedy właśnie Édouard Michelin, obserwując stos opon na stoisku, zwrócił się do André Michelina z uwagą: „Patrz, z rękami i nogami to byłby mężczyzna”. 

Autorem rysunkowego pierwowzoru figurki Michelin był rysownik Marius Rossillon, znany pod pseudonimem artystycznym O’Galop. Już wówczas była to postać w całości składająca się z opon, nosząca okulary oraz cygaro w nieco złowieszczych ustach. W tamtych czasach atrybuty te pomagały zyskać przychylność bogatej części społeczeństwa, którą stać było na zakup automobilu. Warto dodać, że do 1912 roku opony były w całości białe, zaś czerń symbolizowała węgiel jako środek je konserwujący i wzmacniający.

Współtwórca sukcesu Michelin - figurka znana pod nazwą „Bibendum” 

Za granicą figurki Michelin znane są pod nazwą „Bibendum”. Jej źródłem jest bardzo rozpoznawalna swego czasu reklama, w której postać z opon unosiła kieliszek, wypowiadając po łacinie: „teraz jest czas na picie” (łac. Nunc est Bibendum). Kielich nie był jednak wypełniony trunkiem, lecz gwoździami oraz potłuczonym szkłem. Tym sposobem przekaz reklamowy sugerował, iż produkty Michelin wyróżniają się niesamowitą wytrzymałością.

Wygląd ludzika Michelin ewoluował oczywiście wraz z biegiem czasu. W latach dwudziestych przestał on nosić okulary i pozbył się cygara, a w miejsce tego zaczął trenować bieganie i jazdę na rowerze. Postać zbliżoną do tej znanej nam dzisiaj zyskał zaś w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Figurka Michelin przyniosła marce tak ogromny sukces marketingowy, że kiedy po raz pierwszy człowiek stanął na Srebrnym Globie, widok Neila Armstronga został przez francuskiego dziennikarza podsumowany słowami: “To niezwykłe! Przypomina mi ludzika Michelin chodzącego po Księżycu!”. Jego obecność utożsamiana jest z wysoką klasą i jakością, budząc zarazem powszechną sympatię, dlatego podświetlana wersja figurki Michelin to obecnie klasyczny już element tuningu samochodów ciężarowych.